FSO to najstarsza fabryka samochodów osobowych w Polsce. Mimo że obecnie jej przyszłość jest niepewna (Magna?) to warto wrócić kilkadziesiąt lat wstecz i przypomnieć sobie, że FSO była jednym z pionierów robotyki przemysłowej w Polsce

Wszystko zaczęło się od Poloneza. Samochodu, który nigdy nie wzbudzał we mnie emocji. Urodziłem się zbyt późno żeby mieć do niego sentyment – poczciwy poldek nie wytrzymywał porównania z obrazkami z gum turbo. Znacznie większym sentyment wzbudzają we mnie fiaty 125 i 126p. Polonezy cały czas kojarzą mi się z wyeksploatowanym środkiem transportu ekip budowlanych, choć dziś z tej roli wyparły go 15 letnie golfy i passaty.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej? Poczytaj o początkach polskiej robotyki w warszawskim FSO

Następca fiata 125 nie wzbudziłby pewnie nigdy mojego zainteresowania , gdyby nie jeden fakt – na studiach w jednej z książek znalazłem informację, że pierwszym samochodem produkowanym w naszym kraju na zrobotyzowanej linii był Polonez. Nie mogłem jednak nigdzie znaleźć potwierdzenia tej informacji. Aż do dziś.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy na dokładność pozycjonowania można uśmiechnąć się z politowaniem. Dużo się pozmieniało od tamtego czasu, prawda?

[Aktualizacja]
Niestety film znikł z Youtube, nie pomyślałem o zrobieniu jego kopii. Materiał pokazywał linię respotu, na której przy pomocy robotów Unimate byłą zgrzewana karoseria. FSO posiadała 15 sztuk tych urządzeń.