Przy okazji zapowiedzi powstania autonomicznych aut pojawiły się pytania o to, jak powinny zachować się podczas wypadku. Chronić siebie, kierowcę, pasażerów, innych uczestników kolizji? Jeżeli ktoś musi stracić życie to na jakiej podstawie maszyna powinna o tym decydować?

Kto jest odpowiedzialny za ewentualną śmierć ludzi: producent, konkretny programista, dostawca czujników, użytkownik auta? Te pytania zostały już zadane i obecnie próbuje się znaleźć na nie odpowiedzi i ustalić odpowiednie normy i przepisy.

A jak powinniśmy reagować gdy robot postanowi popełnić samobójstwo?

Urządzenie na zdjęciu powyżej było ochroniarzem w centrum handlowym The Washington Harbour. Robot Knightscope K5 pojawił się tam 12 lipca i swoją pracę zakończył już po 5 dniach… topiąc się w jednej z fontann.

Internet szybko zaczął się solidaryzować z topielcem:

Może miał długi, słabo mu płacili, do tego żona zdradzała i po prostu miał tego dość! :( Ale co jak co szkoda robota, mógł jeszcze długo pożyć… :( [*]

Pierwsza pomoc dla robota

Odstawiając jednak żarty na bok trzeba by zapytać co zrobić w takiej sytuacji. Knightscope K5 jest autonomicznym urządzeniem które powinno dbać same o siebie. Jest wyposażone w szereg sensorów (LIDAR, kamera 360 stopni i termowizyjna, mikrofony, czujniki zbliżeniowe) które z jednej strony pozwalają mu pełnić jego funkcje stróża, a z drugiej mają zabezpieczać go przed takimi wypadkami.

Robot ten nie jest programowany prze użytkownika, kto więc ponosi winę za uszkodzenie? Co by było gdyby ktoś jeszcze poniósł straty? Pytania są podobne jak w przypadku autonomicznych aut. I będą on pojawiać się coraz częściej. Branży robotów usługowych i domowych wróży się w najbliższej przyszłości olbrzymi wzrost. Knightscope K5 jest jednym z pierwszych przedstawicieli tej grupy urządzeń.

Knightscope potrzebuje pieniędzy na rozwój i prowadzi usilne starania żeby pozyskać je od inwestorów. Na razie jednak boryka się z kolejnymi wizerunkowymi incydentami. Rok temu urządzenie tej firmy przejechało po 16 miesięcznym chłopcu (a jego waga to ponad 130 kg).

W przypadku robotów przemysłowych na większość pytań związanych z bezpieczeństwem mamy już odpowiedzi. Nowością są roboty współpracujące, dla których pierwsze normy i standardy są już w trakcie końcowych uzgodnień. Jednak urządzenia takie jak Knightscope są na razie nie objęte żadnymi ustawami. W najbliższej przyszłości będzie musiało się to zmienić.